Zrzec się czego?

Dzisiejsza medytacja pochłaniająca ogień - codzienna dawka dziennika płomienia miłości podawana z dzisiejszymi fragmentami Pisma Świętego

Środa trzydziestego pierwszego tygodnia okresu zwykłego

Zrzec się czego?

Jednak nasz Pan nadal nalegał: “Wyrzeknij się całkowicie siebie”. (Elizabeth/Jezus) (1961-1962)

W ten sam sposób,
każdy z was, kto nie wyrzeka się wszystkich swoich dóbr
nie może być moim uczniem” (Łk 14).

Modlitwa medytacyjna – Panie, dzisiaj czytamy w Ewangelii o warunkach bycia uczniem. Na pierwszy rzut oka, zwłaszcza dla naszych współczesnych uszu, wydają się one dość surowe. Nienawidzić naszych rodzin? Liczyć się z kosztami, ponieważ możemy nie mieć tego, co potrzebne? Wyrzec się wszystkich dóbr? Kto tak naprawdę to robi? Ale Panie, kiedy medytujemy nad Twoim życiem i Twoją męką, widzimy Twoje całkowite ogołocenie się, abyśmy mogli być wolni od grzechu i śmierci. Możemy też spojrzeć na Matkę Bożą i życie świętych. Tak, są ludzie, nasi bracia i siostry w wierze, którzy prowadzili życie wyrzeczenia. Ale naprawdę, Panie, jak to wygląda? Wierzę, że kluczem jest zaufanie i poddanie się. Nic nie może być ważniejsze od Ciebie – mamy być wolni od wszelkich przywiązań, ale sami nie możemy się uwolnić. Tylko Ty możesz nas wyzwolić. Dlatego, Panie, przychodzimy do Ciebie z pustymi rękami – stawiając na pierwszym miejscu Królestwo Boże, ponieważ wszystko, czego naprawdę potrzebujemy, zostanie nam dane (Mt 6, 24-34). Nie martwmy się więc i nie zniechęcajmy, ponieważ Ty pragniesz naszego duchowego sukcesu bardziej niż my sami! Jezu, ufamy Tobie!